czwartek, 5 lutego 2015

19. Morty mdleje (a ja nie mam pomysłu na tytuł)



(Wstawcie tu przeprosiny za dłuuugą nieobecność .-.)




Szedłem sobie przez las. Kasumi nigdzie nie było, więc najzwyczajniej w świecie poszedłem na spacer. Mijałem drzewa, kwiatki i inne takie. Bezwiednie ruszyłem w stronę miejsca, gdzie wcześniej widziałem Yoh… i Yoh. No właśnie? O co chodzi? Była tam też Kasumi. Może to ona wytworzyła jego klona! Może… Może Yoh jest objęty jakimś projektem ochrony świadków! – snuł teorie spiskowe Morty. Dochodził właśnie do tej polany. W tym momencie usłyszał pytanie Kasumi:
- …za ile pełnia?
- Za tydzień, a co? – Odpowiedział beztroskim tonem wkraczając na polanę, nie przygotowany na szok, który go zaraz spotka.
***Kashia***
Gdzie. Ona. Jest! Ten się zaraz obudzi, a ja nie mam pod ręką nic, czym mogłabym go walnąć w łeb! – chłopak poruszył się niespokojnie – GDZIE ONA JEST???!!! – chłopak otworzył oczy – O, sorry. – walnęła go kantem dłoni splot słoneczny, a może to skroń?, przez co zemdlał.
- Co ja przed chwilą zrobiłam? Mam tylko nadzieję, że go nie zabiłam .-.
***Hao, Yoh, Kasumi i Morty***
- OmójBożeontuidziezarazwszyscyzginiemyaprzynajmniejjaruszajsięYohkretynie! – Hao zerwał się na równe nogi i próbował ciągnąć brata w stronę gdziekolwiek. Na to Yoh wstał i wymierzył bratu siarczystego policzka.
- Ała! Za co?
- Nie dość, że nas słyszy to jeszcze widzi.
-Aha… Ale jak zginę, to to będzie twoja wina, no nie? – powiedział z rozbawieniem
- Jasne! – pozwolił sobie poczochrać włosy, a następnie oddał mu tym samym. Po chwili tarzali się po ziemi. W tym momencie zza drzew wyszedł Morty (powiedzmy, że musiał zawiązać buta i nie widział, ani nie słyszał co się działo). Zrobił wielkie oczy, które skierował z bliźniaków na mentorkę i z powrotem. W końcu dziewczyna widząc zdumienie podopiecznego, odezwała się.
- Chłopaki, ogarnijcie się! Morty się na was dziwnie patrzy! – ofuknęła ich.
- Cześć Morty! – zawołał Yoh do przyjaciela nadal siedząc obok brata, opierając się na rękach z tyłu.
- Cześć Morty! – zawołał Hao, mając nadzieje na zginięcie, ani nic takiego.
- Ja… Czy ja widzę podwójnie? – i zemdlał. Kasumi natychmiast podeszła, aby go ocucić. Bliźniacy wstali i popatrzyli na siebie, krzywo się uśmiechając.
***Kashia***
Zabiję ją. Zabiję. Co z tego, że się nie da. Muszę ciągnąć to grube cielsko przez całą drogę z lasu do rezydencji, w dodatku narażona na wzrok ciekawskich mieszkańców. W końcu jednak docieram tam i wrzucam jego ciało na drzewo. Rozejrzałam się w około, szukając energii duchowej domowników. Najwyraźniej Anna wyszła. Taa… Kręcące się nie daleko duchy nie powinny sprawiać problemów. Wtem, gałąź, na której staliśmy (leżeliśmy) złamała się. Zdążyłam chwycić się gałęzi nade mną, ale chłopak nie miał takiego szczęścia jak sprawne kończyny. Rozległo się dość głośne „Chlup!”. Cicho zaklęłam i zeskoczyłam, aby wyjąć tego durnia z sadzaki. Był cały mokry, przez co jeszcze cięższy. Zataszczyłam go pod drzwi i przykryłam wycieraczką. Zostawiłam też karteczkę: „Gomen, za zmoczenie wycieraczki” I zwiałam. Wcześniej zadzwoniłam  do drzwi. Jakiś duch wyjrzał przez nie, zobaczył Horo i wzruszył ramionami. Nie ma to jak duch opiekuńczy.



Mhhahaha! Napisałam! Co z tego, że miało być tydzień temu, radujcie się!

środa, 28 stycznia 2015

Libester Award (czy ja to dobrze napisałam?)



Jak sama nazwa wskazuje, Czas odpowiadać na pytania! (muszę wklejać ten znaczek, co nie? Ech...)
A tak w ogóle, jak nominowano mi dwa blogi tymi samym,i pytaniami, to czy muszę odpowiadać też na tym drugim?

 Każdy zna tę formułkę, ale proszę:

„Nominacja do Liebster Award jest przyznawana przez autora innego bloga za „dobrze wykonaną robotę” w celu rozpowszechnienia blogów o mniejszej ilości obserwatorów.
Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań zadanych przez osobę, która cię nominowała i zadać kolejne 11 pytań, 11 osobom, którym chcesz przyznać nagrodę :)
Nie można nominować osoby, która cię nominowała.





 Pytania:

Will:
1.  Dlaczego jest 11 pytań i nominacji, a nie 7?

Odpowiedź „bo tak” raczej nie jest najlepsza, nie? Ale jest ich tyle, „bo tak”. Może autor tego czegoś lubi jedenastki, czy coś…

2. Twoja ulubiona cyfra to…?

Emm... 12^^
Hao: To nie cyfra==
Skoro tak, to 6^^" Nie wiem czemu, ale jakoś tak zawsze ją lubiłam. No, jest taka... szóstkowa XD

3. Jaki kanał na YouTubie mógłbyś/mogłabyś polecić?

Yyy... Ale ja tak naprawdę nic na YouTubie nie oglądam .-. Jedyne co, to AdBustera...

4. Jakiego pisarza/pisarkę uważasz za swój wzór i dlaczego?

Pff... Chyba żadnego... Ja czytam książki, aby je przeczytać, nie patrzę na autorów, czy kogoś takiego. Są tak naprawdę trzy przypadki, kiedy patrzę co to za autor: Omawianie lektury na Polskim, opracowywanie książek na Polski i kiedy musze podać tytuł i autora osobie, która chce mi kupić książkę. Za każdym razem po chwili zapominam. Jedyny autor (w dodatku polski o_O) którego imię i nazwisko znam, pamiętam, a w dodatku lubię jego książki, to Rafał Kosik, autor cyklu "Felix, Net i Nika..." który czytam tak naprawdę od dzieciństwa. Ale jako wzór...

5. Twój ulubiony miesiąc i pora roku to…?

Wrzesień i jesień ^^" Lub lato i Maj^^" Dość spora rozbieżność (tym bardziej, że maj to jeszcze wiosna), ale tak naprawdę lubię miesiące między tymi miesiącami. Oprócz sierpnia, wakacje się kończą =.=

6. Twój ulubiony kraj w Europie lub poza nią to…? (Ojczyzna się nie liczy xD)

Japonia ^o^ I Szwajcaria ^o^ Robią smaczną czekoladę^^

7. Ulubiony przedmiot w Twoim pokoju to…? (Komputer, telefon i łóżko się nie liczą)

Trzy powyżej i chyba... emmm... Pudło ze słodyczami!
Hao: Ale ono leży w kuchni...
A, no to tablet^^ Kiedy to straciłam laptopa (chlip) bo mi tata zabrał, to na tablecie przeczytałam połowę mangi Króla szamanów (tj. wybrane fragmenty, gdzie są bracia^^) i obejrzałam ze sto odcinków Bleacha... tak... Ale i tak przegrywa z pudłem ze słodyczami. W pudle jest szwajcarska czekolada ^0^

8. Jaka jest sytuacja z Twojego życia, która szczególnie padała Ci w pamięć?

Eee... Chciałbym to napisać coś wzniosłego, jak, no nie wiem, kiedy zrobiłam coś niesamowitego, ale... Kurczę, nic nie przychodzi mi do głowy XD. Ale okej,może na przykład to: Jak byłam w pierwszej (lub drugiej) klasie podstawówki, mieliśmy takie dziwne dzienniczki i tam nam wpisywano oceny. Któregoś razu na lekcji, z kolegami liczyliśmy sobie, kto ma najwięcej danych ocen. Miałam około 20 szóstek, 30-40 piątek, 10 czwórek i jedną trójkę. (Pani wpisywała nam NAPRAWDĘ dużo ocen) Ja to mam wspomnienia, nie ma co ^^" Jeszcze pamiętam, jak na pierwszych koloniach, ktoś mi nakaszlo-zrzygał się na polar i jak kogoś lama opluła ^^"
Hao: Masz naprawdę dziwne wspomnienia...

9. Czy pamiętasz swoje sny? Opisz jeden z nich.

Okej! Prawdziwy horror dla 3-5 latka, serio! Obudziłam się wtedy aż!

Była burzliwa noc, a ja byłam sama w mieszkaniu mojej babci (drugie piętro bloku). Nagle za oknem zobaczyłam ruszające się pacynki, które znikły. Podeszłam do okna i zobaczyłam, że nikogo nie ma... Wnet, włączył się taki kangurek, który skacze, jeżeli się go naciśnie. Zaczął on sam skakać. Wówczas pojwił się pies mojej babci, który zaczął do mnie gadać. Przyszedł też taki wielki kangur, który też gadał. POszliśmy do salonu, kangur wskoczył na posłanie psa, a ten go wygonił. W tym momencie wybiła północ, strzeliła błyskawica, a na wielkim telewizorze mojego dziadka, pojawiła się twarz, zrobiona z kwadratów oraz było słychać złowrogi śmiech...
Hao: Miałaś naprawdę dziwne sny...
No wiem^^" Prawdziwy horror, nie?
 
10. Jaki był tytuł ostatnio obejrzanego przez Ciebie filmu?

Eee... nie wiem. Liczy się to że w zeszłym tygodniu, codziennie o 19:00 oglądałam Pingwiny z Madagaskaru? Nie? No to ten taki dziwny film na którym byłam z kolegą... Annie? Coś takiego. Dużo śpiewali XD

11. Kto jest Twoim ulubionym Vocaloidem (japoński syntezator głosu)?.

Len.

Miki:
1. Jakie Anime lubisz najbardziej?

Hmm... Lubię oczywiście Króla Szamanów, ale lubię też Hetalie, a ostatnio zaczęłam oglądać Bleach... Mimo to, chyba jednak Król Szamanów... A może nie? Nie wiem, nie umiem podejmować takich ważnych decyzji, wiążących decyzji!

2. Czy jest jakaś postać która jest dla Ciebie wyjątkowa?

Ale postać, to znaczy, że kto? Jeżeli z filmów, książek i anime to...

3. Kto jest przystojniejszy Hao, Yoh, Horo, Lyserg, Choco, Ren, Ryo czy Faust? xD

Kurczę, powiedziałabym, że Hao, ale z racji wyglądu musiałbym powiedzieć też, że Yoh, więc opowiadam... Bliźniacy^^"

4. Ulubione jedzenie?

Eee... Dużo tego jest... Aktualnie serek Aero (mama mi kupiła i kazała zjeść, a okazało się na prawdę dobre!) Szwajcarska czekolada, karmelowa czekolada od Wedla i żelki!
Hao: A z nie słodyczy?
Hmm... Knedle z truskawkami, roboty mojej mamy^^" No i schabowe z podsmażanym makaronem, pierogi ruskie, i takie kotleciki małe z kurczaka... Długo by wszystko wymieniać^^"

5. Co Cię interesuje?

Czytanie książek :3 Dobra, trudno stwierdzić co mnie interesuję, ale mogę powiedzieć co lubię robić. Lubię czytać, rysować, czytać i jeszcze czytać^^" Ale interesuje się...? Nie wiem, może... O, wiem! Interesuje się wyszukiwaniem fajnych blogów o czymkolwiek co czytałam i/lub oglądałam ^^ Starczy?

6. Plany na przyszłość?

Najbliższą? Napisać kilka rozdziałów (niemożliwe (chyba -,-)) Trochę dalszą? W sensie zawód? Chciałabym zostać dźwiękowcem :3 Albo nie, fajniej się ten głos podkłada, chce zostać podkładaczem dźwięku^^" Ostatnio na zajęciach stwierdziliśmy, że mój głos jest podobny do głosu Harrego Pottera^^"

7. Gdzie najchętniej spędzasz wakacje?

Gdzie? Eee... Nie wiem. Albo wiem. W domu. Mam szczerą nadzieję, że w te wakacje koledzy nauczą mnie grać w koszykówkę ^.^

8. Ilu masz przyjaciół za których dałbyś/dałabyś wszystko?

Trzy lata temu, dwa lata temu, ba! nawet rok temu, moja odpowiedź brzmiałaby: zero. Ale teraz... Nie wiem, po prostu nie wiem...

9. Co sprawia że się uśmiechasz?

Rozdziały Spokoyoh XD Ale nie, tak serio w zasadzie wszystkie cudowne rozdziały, pisane przez wszystkie cudowne autorki^^
Hao: Jakoś przesłodzono to zabrzmiało...
No trochę... Ej, ale to prawda! Jest tyle cudownych osób tworzących niesamowite historię, którym nigdy nie będę dorastać do pięt T-T

10. Ulubiona książka?Dlaczego?

Nieee wieeem! Mam mnóstwo serii, które mi się podobają. W tym momencie jest to seria o Michaelu Veyu oraz seria autorstwa *czyta kto jest autorką na książce, która leży obok* Kathy Reichs o Tory Brennan. Ale bardzo lubię też Baśniobór, FNiN, Klątwa Tygrysa, Kroniki Wojen Duszków...Sporo tego!

11. Co jest twoją inspiracją?

Kurczę, w tym problem, że nic! Dlatego tak kiepsko idzie mi pisanie rozdziałów - bo nie wiem, co jest moją inspiracją!

Znowu Will:
1. Co jest Twoją największą pasją?

Noż kurczę, nie wiem! To bardzo trudne pytania są! Moją największą pają jest nie wiem! Można by powiedzieć, że jest nią dowiadywanie się nowych rzeczy, ale też nie bardzo... Ale ok, moją pasją jest czytanie, pasi?

2. Jak dał(a)byś na imię swoim dzieciom?

Feliks! Tak, to na pewno! I Anna! Kiedyś tak się zastanawiałam, że gdybym miała bliżniaków, to jednemu dałabym Horacy (Dziwne imię, ale...) A zdrobnienie: Hao. Ale zrezygnowałam, ponieważ nie mogłam znaleźć imienia ze zdrobnieniem Yoh T.T

3. Jaką magiczną moc chciał(a)byś posiadać?

Taką jak Awatar! Czyli taką jak Haoś! Wszystkie żywioły! Tak! Albo te wszystkie na tele-... No wiecie, telekineza, teleportacja, telepatia, telegazeta... A nie, to ostatnie to nie :P

4. Lubisz sport? Jaki?

Squash^^" I lubię pływać^^"

5. Wierzysz w zbiegi okoliczności, czy według Cibie nic nie dzieje się bez przyczyny?

Jakoś średnio się nad tym zastanawiałam... I dlaczego jest napisane "Cibie"? Czy to był zbieg okoliczności, czy też przypadek...? *mina myśliciela i się zastanawia*

6. Co było pierwsze: lajki czy hejty?

Chyba hejty jako takie pojawiły się jako pierwsze, ponieważ lajki to pojawiły się chyba dopiero w X roku kiedy to pan X stworzył facebooka, nie? A "hejtowanie" choć nie w formie internetowej musiało działać już od wieków, nie?

7. Wyobraź sobie, że cały świat Cię słyszy. Co mówisz?

Milczę pełna przerażenia, na migi pokazując, aby to wyłączyli i chowam się za kolumną.
Hao: A co jeżeli nie ma kolumn?
Ale ja chce kolumnę!

8. Jakie jest Twoje ulubione miejsce na całym świecie?

Łóżko!
Hao: Bardzo oryginalna odpowiedź =.=
No dobra, wielki fort z poduszek, kołder, koców i innych takich ^^" Ewentualnie mój namiot ozdobiony powyższymi przedmiotami! I musi być latarko - światło, żeby książkę dało się poczytać^^"

9. Wolisz pytać, czy odpowiadać?

W realu, czy w Internecie? Bo w realu, stanowczo pytać, a w Internecie odpowiadać^^

10. Wierzysz w Boga, czy jesteś ateistą?

Cóż, moja wiara... Chodzę na religię, jestem chrześcijaninem, ale... nie często chodzę do kościoła, ale wierze...

11. Twój ulubiony gwiazdozbiór to…?

Mały wóz!


Łokej, teraz czas na moje pytania, no nie?
1. Ulubiony cytat?
2. Ulubione kolory?
3. Czy masz jakieś zwierzę? Jeżeli tak, to jak ma na imię?
4. Ulubiony napój?
5. Ulubiona postać z Króla Szamanów? Pilica: I dlaczego to nie Horo Horo, hmm?!?!!?!
6. Ile buraków wejdzie do litrowego słoika? (lol, nie mam pomysłów)
7. Ulubiona roślina?
8. Ulubiony kraj?
9.Wyobraź sobie, że dowolna postać z dowolnego filmu, anime, książki, może dać ci swoją moc (dowolną). Kto, z czego i co by ci dał?
10. Wyobraź sobie, że możesz zmienić wydarzenia w wybranym filmie, anime lub książce. Co, w czym byś zmienił i jakie miałoby to skutki?
11. Emm... No to może... Które z pytań podobało ci się najbardziej?
12.* Za ile kolejny rozdział?!



*Dla osób piszących



A nominuje… Wszystkich którzy to zobaczą! (może kiedyś się uzbiera jedenaście różnych osób-.-) W końcu nie nominuję osoby która mnie nominowała, tylko nominuję wszystkich, co nie?
Król Duchów: A ja, na mocy nadanej sobie przez siebie, zwalniam wszystkich od nominowania innych osób i pozwalam na napisanie odpowiedzi w komentarzu! *szeptem* Tak naprawdę, ona kazała mi to powiedzieć T.T

poniedziałek, 29 grudnia 2014

18. Chowanego na drzewie



Nie umiem pisać długich rozdziałów.





„Już ranek. Gdzie oni wszyscy są? Ci co wrócili nie znaleźli Yoh, a reszty po prostu nie ma. Co im się mogło stać? Nie ma Horo ani Tamary, ani Lena… Nie ! Dość tego, idę ich poszukać! Najpierw pójdę do lasu, bo ten przygłup się pewnie zgubił, a Tamara jest zbyt nieśmiała, aby powiedzieć mu którędy mają iść…” Myśląc tak, Anna wstała, ubrała się w pelerynę Sherlocka Holmesa, wzięła lupę i wyszła do lasu, z nadzieją na znalezienie narzeczonego.
***U tych dwóch, co znokautowały tamtych***
Szły we dwie przez las. Blondynka ciągnęła za sobą szamana. Nagle jej towarzyszka ocknęła się.
- Zapomniałam wziąć ciało tej drugiej! – zawołała i natychmiast pobiegła w przeciwnym kierunku. Jej koleżanka tylko spojrzała z dezaprobatą w górę i ruszyła dalej.
***Kasumi***
Biegłam i biegłam, i biegłam… Pomachałam chłopakom i dalej biegłam… Nagle usłyszałam dziwny dźwięk. Nie tyle dziwny, co nie typowy, no bo wielka medium, Anna raczej nie zapuszcza się w te rejony…  Słychać było jej energii  duchową, jak iskrzało. Szybko wyłączyłam swoją, aby mnie nie namierzyła. W te pędy pojawiłam na polance, gdzie leżało ciało różowo-włosej jak-jej-tam. Zmniejszyłam ją i schowałam do kieszeni, tak, aby nic jej się nie stało. Zniknęłam na drzewie w samą porę, gdyż wtedy właśnie weszła narzeczona mojego brata. To chyba ma jakąś specjalną nazwę, ale kto by się bawił w nazewnictwo? Zobaczyłam jak bada ślady po ich upadku i bada energię, którą pozostawiłyśmy. Byle tylko uznała, że to X-Laws, co jest prawdopodobne – ktoś mi kiedyś powiedział, że mam podobną energię do Marco. Próbowałam ją sobie zmyć, ale cóż. Pozostaje tylko wierzyć, że nie wielu to zauważy. Po tych jakże wielkich rozmyśleniach, zorientowałam się, że Anna rusza w kierunku bliźniaków, którzy się niczego nie spodziewają. A że to bystra osoba, szybko doda dwa do dwóch i całe moje pomaganie w ożywianiu tego starszego pójdzie na marne. Szczególnie jak natrafi na ich przepychanki, wówczas na pewno załapie przyspieszony kurs do Króla Duchów. A jeszcze gorzej jak trafi na nie tego… Ruszyłam pędem na polanę, gdzie ich wcześniej widziałam. Zeskoczyłam z drzewa, rozejrzałam się dookoła i… zamarłam. Nigdzie ich nie było. Podeszłam do drzewa pod którym ich wcześniej widziałam, ale nigdzie ich nie było. Nagle coś poderwało mnie do góry i drugie coś zakryło mi ręką usta. Całe szczęście, bo byłam tak zaaferowana poszukiwaniami, że nie zauważyłam, że Anna się zbliża. Popatrzyłam po bliźniakach, którzy to wciągnęli mnie na drzewo. Byle tylko nie było nas widać… Anna odeszła, a po jej minie znać było, że jest rozczarowana i zmęczona, zapewne po nie przespanej nocy.  Widać było, że Yoh walczy ze sobą. Wiadomo jednak, że skakanie z drzewa na ziemie nie jest zbyt zdrowe, szczególnie jeżeli na dole jest osoba, która cię szuka i jest gotowa rozszarpać jak tylko zobaczy. Chłopak też tak chyba myślał, ale i tak nie był pewien. No bo Anna wyglądała tak smutno… Kasumi położyła mu rękę na ramieniu i spojrzał na niego ze współczuciem w oczach. Smutno się uśmiechnął, a kiedy  dziewczyna zeszła z polany, zsunął się na dół.  Zaraz za nim zeskoczył Hao, a następnie majestatycznie opadła na ziemię Kasumi.
- Żądam wyjaśnień, coście robili na drzewie – zaczęła wcale nie złowrogim głosem.
- To chyba proste, nie my po prostu… - zaczął starszy bliźniak
- … wyczuliśmy, że zbliża się Anna. – dokończył najmłodszy z trójki.
- Jestem pod wrażeniem, fajna synchronizacja . Który z was to wyczuł?
- Ja – niechętnie i z ociąganiem odezwał się Hao.
- Czyli wraca ci foryoku – pokiwała z zamyśleniem głową – nie chciałbyś, żebym zrobiła coś z tymi twoimi włosami? Strasznie krótkie są…
- Tak! Błagam! – rzucił się na kolana, a jego bliźniak w tym czasie dąsał się o nazwanie jego długości włosów „strasznie krótkimi”…  - Co mam zrobić?
- Najpierw powiedzieć mi za ile pełnia…- rzekła nie co zdezorientowana tym gestem
- Za tydzień, a co? – usłyszeli głos Morty’ego.

wtorek, 11 listopada 2014

17. Co robimy z ciałami?



„Ale miałem fajny sen… Śnił mi się deszcz cheeseburgerów… Żeby takie rzeczy zdarzały się naprawdę…! Ale… Co do jasnej pietruszki leży mi na ramieniu?! I dlaczego jest takie ciężkie? I dlaczego mi tak nie wygodnie?!”  myślał… domyślacie się kto.  Otworzył oczy i sobie przypomniał. Było już rano (ten dzień trwa już od…*liczy* 6 rozdziałów?!). Wydarzenia poprzedniego wieczoru spadły na niego jak grom.  Szybko wstał, zrzucając przez z to z siebie Hao.
- Co gdzie jak dlaczego o co chodzi!? O, to ty! – wypowiedział na jednym oddechu – Ej, no weź! – dodał, na widok śmiejącego się brata – Co ci?
- Wyglądałeś, jak… jak  zdezorientowany ja! - powiedział, ale zobaczył, że z jego bliźniakiem jest coś nie tak – Hej, co jest?
- Moje włosy… Nienawidzę Wlasiaczy! Są głupi. – dodał
- Emm… Kto to? – powiedział zdezorientowany Yoh
- Już wiem jak wyglądałem… Wlasiacze to  X-Laws. Kashia ich tak nazwała, kiedy ją zaatakowali. Tak, w ogóle, gdzie ona jest?
- Echem… Kto to? – spytał
-No, wiesz, ta co cię po głowie walnęła… - Tą przemiłą rozmowę przerwało pojawienie się blondynki. Ciągnęła za sobą Horo Horo. Pokiwała im ręką i poszła dalej. Za nią biegła ich siostra. Ona również się z nimi przywitała. I uśmiechnęła się z zakłopotaniem.  A jak doszło do takiego rozwoju wydarzeń?
***U Horo i Tamary, chwilę wcześniej ***
Dwie dziewczyny patrzyły na dwa ciała leżące na polanie obok siebie. Jedno należało do kolczasto
włosego szamana, a drugie do różowowłosej ,wizjonerki. Spojrzały po sobie i blondynka rzekła:
- To…. co robimy z ciałami?
- W sensie, że zakopujemy je tu, czy gdzieś dalej?
- Nom. – po ustaleniu jasnowłosa wzięła chłopaka na plecy, a siostra bliźniaków, bez ciała Tamary
ruszyła za nią.
*** jeszcze wcześniej***
Dwoje widzących duchy osobników szło przez las. Wizjonerka, nieco przestraszona, bo las był wielki, ciemny i w ogóle przerażający, dlatego próbował się ukryć za nie mniej przerażonym, lodowym szamanem. Sowy hukały, żaby kumkały, nietoperze latały. Czterema słowami: Nocny świat się budził. Nastolatkowie czuli dziwną aurę, nie była ona normalna. W pewnym momencie trafili na polanę. Stały na niej dwie osoby. Nagle jedna z postaci buchnęła ogniem z pięści. „Zeke?!” pomyśleli przyjaciele. Horo natychmiast się na niego rzucił. Zdziwiona Kasumi, natychmiast zaczęła się bronić. Naraz szaman zorientował się, że coś jest nie tak, bo jego wróg nie wygląda AŻ TAK dziewczęco. Zaczął krzyczeć do niej, że kim ona jest i skąd się wzięła oraz czy jest uczennicą tego potwora. Tamara zemdlała od razu, kiedy weszli na polankę, więc nie widziała całego zajścia. Chwilę potem chłopak dostał czymś w głowę tak, że już się nie podniósł. Kashia patrzyła się to na pieniek w swoich rękach, to na szamana, to na koleżankę.
- Chyba… Chyba mamy problem. – tak to podsumowała blondynka.
- Aaa… Czyli jednak my… - dodała rozczarowana szatynka (brunetka? Który kolor to który? Bo ja już nie ogarniam ._.)